Zgłoszenie o kradzieży złożył właściciel kota, który był przekonany, że jego pupil nie mógł samowolnie oddalić się z okolicy. Policjanci natychmiast rozpoczęli ustalenia. Analiza nagrań z okolicznego monitoringu okazała się kluczowa, zarejestrowano na nich kierowcę, który wysiadł z samochodu, podszedł do zwierzęcia, zabrał je i odjechał.
W krótkim czasie funkcjonariusze namierzyli pojazd widoczny na nagraniach i zatrzymali 33-letniego mężczyznę. Jak się okazało, poszukiwany kot przebywał w jego domu. Zwierzę było całe i zdrowe, dlatego natychmiast oddano je właścicielom.







Napisz komentarz
Komentarze