czwartek, 1 stycznia 2026 20:27
Warszawa: takiej bajeczki dawno nie słyszeli

Pijana para stała obok rozbitego samochodu. Próbowali zrzucić winę na wymyślonego Ukraińca

Niespójne wyjaśnienia, zapach alkoholu i rozbity samochód stojący na środku ulicy. Tak wyglądała nocna interwencja służb na Pradze-Południe. Strażnicy miejscy, którzy jako pierwsi pojawili się na miejscu, szybko nabrali wątpliwości co do wersji przedstawianej przez uczestników zdarzenia.
Pijana para stała obok rozbitego samochodu. Próbowali zrzucić winę na wymyślonego Ukraińca

Autor: Straż Miejska w Warszawie

Jak informuje Straż Miejska m.st. Warszawy, do zdarzenia doszło w nocy 26 grudnia, około godziny 4.00, na ulicy Stanisławowskiej w Warszawa. Patrol VII Oddziału Terenowego zauważył na jezdni kobietę i mężczyznę stojących przy rozbitym samochodzie marki Dodge. Przód pojazdu był całkowicie zniszczony, na asfalt wyciekały płyny eksploatacyjne, a wokół leżały elementy karoserii. W aucie wystrzeliły również poduszki powietrzne.

Uwagę strażników zwrócił stan mężczyzny, który miał widoczne ślady krwi w okolicy nosa. Twierdził, że kilkanaście minut wcześniej pożyczył samochód nieznajomemu, rzekomo obywatelowi Ukrainy, który miał zapłacić mu 200 złotych za krótką przejażdżkę. Gdy mężczyzna nie wracał, właściciel auta wraz z żoną miał wyjść przed blok i zobaczyć swojego dodge’a wbitego w zaparkowany na poboczu pojazd.

- Wyjaśnienia były niespójne, a od obojga wyraźnie czuć było alkohol – przekazuje warszawska Straż Miejska.

Jak informuje Straż Miejska, para nalegała, by pomóc im jak najszybciej wezwać lawetę i nie informować nikogo o zdarzeniu. Strażnicy wylegitymowali kobietę i mężczyznę, zabezpieczyli miejsce kolizji i wezwali na miejsce policję. Przybyli funkcjonariusze potwierdzili nietrzeźwość obojga. Na miejsce przyjechał także technik kryminalistyki, który przeprowadził oględziny pojazdu. Decyzją oficera dyżurnego policji obie osoby zostały zatrzymane.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze