czwartek, 29 stycznia 2026 10:01

„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną

To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
ilustracja

Wszystko zaczęło się od rutynowej obserwacji. Mundurowi z komisariatu przy ulicy Rydygiera w Warszawie zwrócili uwagę na zaparkowaną Kię, w której od dłuższego czasu przebywał ten sam mężczyzna. Z ich ustaleń wynikało, że 50-latek uczynił z samochodu swój tymczasowy dom. Gdy funkcjonariusze podeszli do auta, lokator uchylił szybę. W tym momencie „domowy klimat” prysł, a z wnętrza pojazdu wydostał się intensywny i charakterystyczny zapach marihuany. Policjanci nie potrzebowali więcej wskazówek, by przystąpić do przeszukania.

Intuicja nie zawiodła mundurowych. Między przednimi fotelami, tuż pod ręką 50-latka, znaleźli foliowe zawiniątko z zielonym suszem. Wyjaśnienia mężczyzny były równie zaskakujące, co smutne. Mężczyzna przyznał, że narkotyki nie są efektem jego „hobby”, lecz formą zapłaty. Miał otrzymać marihuanę od innej osoby w zamian za podwiezienie jej w wyznaczone miejsce. Niestety, w polskim prawie „narkowaluta” nie jest uznawana za legalny środek płatniczy, a jej posiadanie bez względu na okoliczności wejścia w jej posiadanie jest przestępstwem.

50-latek został zatrzymany i przewieziony do jednostki. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania środków odurzających, za co grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności. Z drugiej strony, policjanci wykazali się empatią, dostrzegając w zatrzymanym nie tylko sprawcę wykroczenia, ale przede wszystkim człowieka w kryzysie. Po zakończeniu czynności procesowych funkcjonariusze przeprowadzili z nim rozmowę o dostępnych formach pomocy.

50-latek otrzymał listę instytucji oferujących schronienie, ciepły posiłek oraz wsparcie psychologiczne i socjalne. Sprawą zajmuje się teraz Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz, która zdecyduje o dalszym losie mężczyzny żyjącego w aucie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze