Grupa działała wyjątkowo przebiegle. Samochody, które trafiały do Polski, pochodziły z kradzieży na terenie Niemiec, Hiszpanii oraz Włoch. Aby zalegalizować pojazdy, podejrzani rejestrowali je na siebie lub przenosili własność na kolejne osoby, posługując się przy tym podrobionymi dokumentami. Dzięki temu mechanizmowi przestępcom udało się sprzedać m.in. pięć Toyot oraz Seata. Szacunkowa wartość zabezpieczonych przez funkcjonariuszy aut wynosi 644 tysiące złotych.
Do zatrzymań doszło 10 i 11 lutego. W ręce Straży Granicznej wpadło czterech mężczyzn (trzech Polaków i obywatel Armenii) oraz dwie kobiety. Podczas przeszukań posesji w powiatach kętrzyńskim i mrągowskim zabezpieczono twarde dowody, w tym sfałszowane umowy kupna-sprzedaży.
W Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie dwaj mężczyźni z powiatu kętrzyńskiego usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Pozostałe osoby odpowiedzą za paserstwo. Na poczet przyszłych kar funkcjonariusze zabezpieczyli dodatkowo samochód marki MG ZS z 2024 roku oraz gotówkę, łączna wartość zabezpieczonego mienia to 176 tysięcy złotych.
Podczas przeszukania jednej z posesji funkcjonariuszy czekała niespodzianka. W szklarni odkryto krzaki konopi indyjskich, a wewnątrz domu woreczki z gotowym suszem. Właścicielka posesji miała jednak gotowe wyjaśnienie, tłumaczyła pogranicznikom, że uprawia konopie, ponieważ planowała własnoręcznie przygotować z nich... „maść na stawy”. Sąd może nie być tak wyrozumiały dla domowych metod leczniczych - kobieta usłyszała już zarzuty posiadania środków odurzających. Straż Graniczna zaznacza, że sprawa jest rozwojowa i możliwe są kolejne zatrzymania.











Napisz komentarz
Komentarze