W poniedziałek, 16 lutego, policjanci z Ząbkowic Śląskich wkroczyli na teren jednej z posesji w powiecie. Z ich ustaleń wynikało, że przebywający tam 28-latek prowadzi nielegalną działalność na dużą skalę. Funkcjonariusze nie mylili się – mimo że mężczyzna był pod stałym nadzorem służb i nosił tzw. „bransoletkę” (dozór elektroniczny), czuł się na tyle pewnie, by przechowywać w domu ogromne ilości środków odurzających.
Podczas skrupulatnego przeszukania mundurowi ujawnili i zabezpieczyli pokaźny arsenał narkotyków w postaci ponad 700 gramów amfetaminy i ponad 300 gramów marihuany. Łącznie to ponad kilogram substancji, które nie były przeznaczone na własny użytek. Śledczy ustalili, że 28-latek zajmował się ich dalszą dystrybucją, stwarzając realne zagrożenie dla lokalnej społeczności.
Zatrzymany 28-latek to „stary znajomy” organów ścigania. Ponieważ dopuścił się przestępstwa w warunkach recydywy, musi liczyć się z tym, że sąd może wymierzyć mu karę o połowę wyższą od standardowej. Biorąc pod uwagę, że za posiadanie znacznych ilości narkotyków i ich udzielanie grozi do 10 lat więzienia, mężczyzna może spędzić za kratami nawet 15 lat.
Na wniosek prokuratora sąd nie miał wątpliwości i wobec mężczyzny zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Tym samym „bransoletkę” dozoru elektronicznego zamienił na więzienne mury.







Napisz komentarz
Komentarze