sobota, 21 lutego 2026 22:25
Gdańsk: rozbity gang handlarzy ludźmi

Strzały na ulicach Gdańska i miliony – tak padł polsko-ukraiński gang handlarzy ludźmi

Ponad 2 tysiące zwerbowanych osób, praca przymusowa, przemoc i pranie brudnych pieniędzy na masową skalę. Funkcjonariusze Straży Granicznej oraz KAS rozbili międzynarodową grupę przestępczą, która z ludzkiego nieszczęścia uczyniła dochodowe przedsiębiorstwo. Podczas zatrzymań na ulicach Gdańska mundurowi musieli użyć broni palnej, by zatrzymać uciekających liderów gangu.
Strzały na ulicach Gdańska i miliony – tak padł polsko-ukraiński gang handlarzy ludźmi

Autor: Straż Graniczna

Niewolnictwo w XXI wieku

Cały proceder był precyzyjnie zaplanowany i realizowany co najmniej od 2024 roku. Jak informuje Straż Graniczna, funkcjonariusze z placówki w Elblągu rozpracowali kilkunastoosobową grupę, na której czele stali Polak oraz obywatel Ukrainy. W skład gangu wchodzili także obywatele Uzbekistanu. Przestępcy wykorzystywali siatkę spółek zarejestrowanych w Polsce i poza granicami UE, by pod pozorem legalnego delegowania do pracy, sprowadzać do kraju ofiary handlu ludźmi.

Głównym celem werbunku byli mieszkańcy Ameryki Łacińskiej, w przeważającej mierze Kolumbijczycy. Sprawcy wabili ich obietnicami już w ich ojczystych krajach, a po przyjeździe do Polski wykorzystywali ich krytyczne położenie i stosunek zależności. Według doniesień Straży Granicznej, ofiary były zmuszane do pracy przymusowej przy użyciu przemocy, gróźb oraz wprowadzania w błąd. Szacuje się, że przez ręce handlarzy przeszło około 2 tysięcy cudzoziemców, którzy byli przetrzymywani do czasu przetransportowania do miejsc pracy. Do tej pory oficjalnie zidentyfikowano 50 ofiar tego procederu.

Strzały na ulicach i luksusowe łupy

Finał śledztwa nastąpił 11 lutego 2026 roku, kiedy służby uderzyły jednocześnie w 17 lokalach mieszkalnych i usługowych na terenie województwa pomorskiego. Akcja miała niezwykle dynamiczny przebieg. Dwukrotnie na ulicach Gdańska doszło do prób ucieczki – kierowcy samochodów, Polak i Ukrainiec, zignorowali polecenia do zatrzymania. Funkcjonariusze zostali zmuszeni do użycia broni palnej. Dopiero przestrzelenie opon unieruchomiło pojazdy i pozwoliło na obezwładnienie uciekinierów. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Podczas przeszukań zabezpieczono majątek, który robi wrażenie. Mundurowi przejęli gotówkę, złoto inwestycyjne, numizmaty oraz biżuterię o łącznej wartości 3,6 mln złotych. Dodatkowo, w toku czynności ujawniono przedmiot przypominający broń palną oraz narkotyki. Równolegle, dzięki współpracy z Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej, zablokowano 28 rachunków bankowych należących do podejrzanych osób i firm, na których znajdowało się ponad 3,8 mln złotych.

Zarzuty i areszty

Łącznie zatrzymano 8 osób. Prokurator Prokuratury Okręgowej w Elblągu przedstawił im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz handlu ludźmi. Za ten drugi czyn kodeks karny przewiduje surową karę – od 3 do nawet 20 lat pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy w Elblągu zdecydował już o trzymiesięcznym areszcie dla 6 podejrzanych. Pozostała dwójka została objęta dozorem policyjnym, zakazem opuszczania kraju oraz musiała wpłacić poręczenie majątkowe.

Zabezpieczony materiał dowodowy ma posłużyć do rozszerzenia zarzutów, w tym tych dotyczących prania brudnych pieniędzy oraz uszczupleń podatkowych (CIT, PIT, VAT). Śledczy zaznaczają, że sprawa jest rozwojowa i planowane są kolejne zatrzymania.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze