Jak informuje policja w Puławach, do oszustwa doszło 2 marca. Na telefon stacjonarny 70-latki zadzwoniła kobieta podająca się za pracownicę poczty. Twierdziła, że musi potwierdzić adres, aby doręczyć przesyłkę. Gdy seniorka podała swoje dane, po chwili zadzwonił do niej kolejny rozmówca. Mężczyzna przedstawił się jako policjant z komendy wojewódzkiej i poinformował, że trwa akcja wymierzona w oszustów, którzy na cudze dane zaciągają pożyczki.
Przerażona kobieta uwierzyła w przedstawioną historię, szczególnie że chwilę wcześniej przekazała swoje dane nieznanej osobie. Na polecenie rzekomego policjanta postanowiła przekazać oszczędności i złotą biżuterię, aby – jak sądziła – zabezpieczyć je przed przestępcami.
Pod blokiem 70-latki pojawił się młody mężczyzna w kapturze, który odebrał od niej pieniądze i kosztowności. Gdy kobieta nie doczekała się ich zwrotu po rzekomej policyjnej akcji, zorientowała się, że padła ofiarą oszustów i powiadomiła prawdziwych funkcjonariuszy.
- Kryminalni zatrzymali tzw. „odbieraka”, który odebrał pieniądze od seniorki. To 25-letni mężczyzna bez stałego miejsca zamieszkania, przemieszczający się po całym kraju – przekazali policjanci z Puław.
Podejrzany został zatrzymany na terenie Lublina i przewieziony do policyjnego aresztu w Puławach. Decyzją sądu 25-latek został tymczasowo aresztowany. Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy ustalają udział kolejnych osób w oszustwie.








Napisz komentarz
Komentarze