Funkcjonariusze z gdańskiej specgrupy zajmującej się poszukiwaniami celowymi od dłuższego czasu deptali po piętach dwóm mężczyznom, za którymi sądy wystawiły listy gończe. Obaj skazani byli na identyczne, surowe kary - 7 lat pozbawienia wolności, jednak za zupełnie inne przestępstwa.
Pierwszy sukces przyszedł pod koniec lutego. Operacyjni ustalili, że 39-letni mężczyzna, skazany za udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się handlem narkotykami na dużą skalę, może przebywać na terenie powiatu wejherowskiego. Podejrzenia potwierdziły się. Policjanci złożyli wizytę w jednym z mieszkań w Rumi, gdzie całkowicie zaskoczony 39-latek został zatrzymany. Po niezbędnych formalnościach poszukiwany trafił do Aresztu Śledczego w Wejherowie, gdzie rozpoczął odbywanie wieloletniego wyroku.
Kolejny cios poszukiwacze zadali w ubiegłym tygodniu. Tym razem celem był 35-latek, który unikał odsiadki za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyzna zmieniał miejsca pobytu, próbując zmylić śledczych, jednak jego trop skończył się na terenie Gdańska. Dzięki intensywnej pracy analitycznej i terenowej, funkcjonariusze namierzyli kryjówkę skazanego i dokonali dynamicznego zatrzymania. Podobnie jak jego poprzednik, 35-latek został już przetransportowany do zakładu karnego.
Te dwa zatrzymania to efekt systematycznej pracy gdańskiego Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób. Funkcjonariusze z tej jednostki zajmują się sprawami najtrudniejszymi, tropiąc przestępców, którzy często dysponują środkami i kontaktami ułatwiającymi ukrywanie się. - Każde takie zatrzymanie to sygnał dla osób ukrywających się, że kara jest nieuchronna - komentują policjanci. Dzięki ich zaangażowaniu kolejne dwie niebezpieczne osoby zostały wyeliminowane z przestrzeni publicznej, a sprawiedliwości stało się zadość.







Napisz komentarz
Komentarze