Akcja miała miejsce 31 marca. Funkcjonariusze Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną KWP w Krakowie, wspierani przez Sanepid, Inspektorat Farmaceutyczny oraz CBZC, weszli na teren jednej z posesji w dzielnicy Podgórze. Zatrzymano 43-letniego mężczyznę i jego 38-letnią partnerkę. To, co policjanci zastali na miejscu, odbiegało od jakichkolwiek norm sanitarnych czy medycznych. "Fabryka" znanych polskich i światowych marek mieściła się w domu jednorodzinnym. Do mieszania składników sprawcy używali zwykłych domowych robotów planetarnych. Najbardziej szokujące były jednak warunki, w jakich powstawały preparaty. Produkcja odbywała się w otoczeniu kłębów sierści zwierząt domowych, która zalegała tuż przy stołach produkcyjnych. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zanieczyszczenia te trafiały bezpośrednio do kapsułek.
Para działała niezwykle metodycznie, dbając o to, by klient nie zorientował się po wyglądzie opakowania, że kupuje podróbkę. Najpierw zamawiali autentyczne produkty, by idealnie odwzorować ich wagę i wygląd. Kupowali identyczne butelki i nakrętki, a w drukarniach zlecali druk etykiet z podrobionymi znakami towarowymi. Puste kapsułki wypełniali mieszanką mąki ryżowej, glukozy czy kurkumy. Choć wstępne ustalenia wskazują, że stosowane substancje nie były trujące (działały raczej jak placebo), wszystkie zabezpieczone komponenty trafiły do badań chemicznych. Śledczy muszą wykluczyć zagrożenie dla życia i zdrowia osób, które zażywały te "specyfiki".
Oszuści oferowali szeroki wachlarz produktów: od odżywek dla sportowców, przez preparaty wzmacniające wątrobę i serce, aż po środki na potencję. Ceny wahały się od 50 do nawet 300 złotych za opakowanie. O skali procederu świadczy fakt, że w dniu przeszukania w domu zabezpieczono około 300 paczek, które już czekały na odbiór przez kuriera. Policja ustala teraz, ilu klientów mogło zostać oszukanych od końca 2024 roku.
43-latek i jego partnerka usłyszeli zarzuty z Ustawy Prawo własności przemysłowej, dotyczące podrabiania i obrotu towarami z zastrzeżonymi znakami towarowymi. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód zastosowała wobec nich dozór policyjny połączony z zakazem opuszczania kraju i poręczeniem majątkowym. Policja apeluje o ostrożność przy zakupie suplementów diety w sieci. Rażąco niskie ceny lub niepewne źródła pochodzenia mogą oznaczać, że zamiast zdrowia kupujemy mąkę zanieczyszczoną sierścią.







Napisz komentarz
Komentarze