Sceny niczym z gangsterskiego filmu rozegrały się na początku maja na Podhalu. Wszystko zaczęło się 4 maja w Kluszkowcach, gdzie para napastników zaatakowała kobietę i mężczyznę. Z ustaleń śledczych wynika, że 28-letnia kobieta oraz jej 23-letni wspólnik przygotowali się do ataku. Użyli pałki, paralizatora oraz gazu pieprzowego. Ofiary nie miały szans i doznały poważnych obrażeń, w tym złamań i pęknięć kości.
To jednak nie był koniec ich przestępczej działalności. Kilka dni później, w nocy z 6 na 7 maja, para włamała się do Audi i ukradła pojazd. Aby zmylić policję, zamontowali w nim tablice rejestracyjne z innego auta. Dodatkowo zniszczyli jeszcze jeden samochód należący do tej samej osoby.
Policjanci z Nowego Targu i Szczawnicy szybko wpadli na trop agresywnego duetu. Do zatrzymania doszło 7 maja w miejscowości Maniowy. Para próbowała jeszcze ratować się pieszą ucieczką. Podczas pościgu wyrzucili pojemnik, w którym znajdowały się narkotyki. Zatrzymana 28-latka była tak agresywna, że w trakcie interwencji znieważyła jednego z policjantów.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi na przedstawienie szeregu ciężkich zarzutów. Para odpowie m.in. za brutalne pobicie, kradzież z włamaniem do samochodu, zniszczenie mienia, posiadanie narkotyków i znieważenie funkcjonariusza. Sąd Rejonowy w Nowym Targu nie miał wątpliwości i oboje trafili do tymczasowego aresztu na 3 miesiące. Za popełnione przestępstwa grozi im wiele lat za kratami.







Napisz komentarz
Komentarze