Dramatyczne zdarzenie rozegrało się tuż przed godziną 10:30. Dyżurny krasnostawskiej policji otrzymał wtedy pilne zgłoszenie, z którego wynikało, że na drodze miejskiej podczas wywozu śmieci ucierpiał jeden z robotników. Na miejsce natychmiast skierowano patrole policji, załogę pogotowia ratunkowego oraz zastępy straży pożarnej, które miały pomóc w zabezpieczeniu miejsca wypadku. Ze wstępnych ustaleń pracujących tam funkcjonariuszy wynika, że ekipa PGK poruszała się specjalnym zespołem pojazdów, składającym się z ciągnika rolniczego oraz dużej przyczepy towarowej przeznaczonej na odpady.
W nieustalonych dotąd okolicznościach 55-letni kierowca ciągnika potrącił swojego starszego kolegę z pracy. 59-latek upadł tak nieszczęśliwie, że wpadł bezpośrednio w śmiertelną pułapkę pomiędzy traktor a jadącą za nim przyczepę. Obrażenia wewnętrzne i zewnętrzne okazały się na tyle rozległe, że przybyły na miejsce lekarz medycyny ratunkowej mógł jedynie stwierdzić zgon poszkodowanego pracownika. Koszmarny wypadek wstrząsnął całą okolicą, a ulica na której doszło do tragedii, została całkowicie zablokowana na wiele godzin przez policyjne radiowozy.
Przez resztę dnia na miejscu zdarzenia intensywnie pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, prokurator z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie oraz powołany biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Ze względu na fakt, że do dramatu doszło w trakcie wykonywania obowiązków służbowych, na miejsce wezwano również inspektorów z Państwowej Inspekcji Pracy. Służby przeprowadziły drobiazgowe oględziny terenu, wykonały dokumentację fotograficzną oraz zabezpieczyły wszelkie możliwe ślady i materiał dowodowy, co ma pomóc w dokładnym odtworzeniu ostatnich sekund przed wypadkiem.
Policjanci zbadali stan trzeźwości 55-letniego kierowcy ciągnika i potwierdzili, że w momencie zdarzenia był on całkowicie trzeźwy. Ponieważ jednak wypadek zakończył się śmiercią człowieka, od mężczyzny pobrano dodatkowo krew do szczegółowych badań laboratoryjnych, aby wykluczyć obecność jakichkolwiek innych substancji odurzających w jego organizmie. Ciało 59-latka zostało zabezpieczone do sekcji zwłok, a dalsze postępowanie wykaże, czy przyczyną tego czarnego scenariusza był nieszczęśliwy zbieg okoliczności, chwila nieuwagi, czy też ewentualne niezachowanie procedur bezpieczeństwa.







Napisz komentarz
Komentarze