wtorek, 26 maja 2026 22:41
Lublin: oszust wpadł w pułapkę

Oszust trafił na niewłaściwą babcię. W reklamówce były pocięte gazety

To mogła być kolejna historia o utracie oszczędności życia. Tym razem jednak 79-letnia mieszkanka Lublina w porę nabrała podejrzeń i przechytrzyła oszusta podającego się za policjanta. Zamiast gotówki i biżuterii wartej łącznie blisko 60 tysięcy złotych, do reklamówki spakowała gazety. Chwilę później fałszywy funkcjonariusz wpadł w ręce prawdziwych policjantów z lubelskiej drogówki.
Oszust trafił na niewłaściwą babcię. W reklamówce były pocięte gazety

Autor: Komenda Miejska Policji w Lublinie

Jak informuje Komenda Miejska Policji w Lublinie, do 79-letniej mieszkanki miasta zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta. Przekonywał seniorkę, że w Lublinie działa grupa hakerów, która ma przejmować majątki starszych osób. Kobieta miała więc spakować pieniądze oraz kosztowności i przekazać je „mundurowym” do zabezpieczenia.

Rozmowa początkowo odbywała się przez telefon stacjonarny, później przeniosła się na telefon komórkowy. Oszust instruował 79-latkę, gdzie i kiedy ma zostawić reklamówkę z pieniędzmi oraz biżuterią. W środku miało znaleźć się 50 tysięcy złotych oraz złota biżuteria warta około 8 tysięcy złotych.

Na szczęście seniorka zaczęła mieć wątpliwości. Tuż przed przekazaniem rzekomemu policjantowi oszczędności zdecydowała, że do reklamówki zamiast gotówki i kosztowności włoży gazety. O wszystkim zdążyła też opowiedzieć swojej córce.

Kiedy pod domem 79-latki pojawił się mężczyzna i próbował sięgnąć po reklamówkę, zareagowała córka seniorki. Kobieta próbowała wyrwać mu pakunek z rąk. Doszło do szamotaniny, po której oszust rzucił się do ucieczki.

W tym czasie w pobliżu przejeżdżał patrol lubelskiej drogówki. Kobieta zaalarmowała funkcjonariuszy, którzy natychmiast zareagowali i po krótkim czasie zatrzymali uciekającego mężczyznę.

- Oszustem okazał się 36-letni mieszkaniec Warszawy. Policjanci osadzili go w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, a dalsze czynności w tej sprawie przejęli funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu KMP w Lublinie – przekazała nadkomisarz Anna Kamola.

Jeszcze przed weekendem 36-latek usłyszał zarzut usiłowania oszustwa. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

Jak informuje lubelska policja, ta sprawa pokazuje, jak ważna jest ostrożność w kontaktach z osobami podającymi się za funkcjonariuszy. Policjanci przypominają, że nigdy nie proszą telefonicznie o przekazanie pieniędzy, biżuterii ani informacji o oszczędnościach. Nie angażują też mieszkańców w tajne akcje i nie wysyłają po gotówkę nieznanych osób.

W przypadku podobnego telefonu należy natychmiast przerwać rozmowę, skontaktować się z bliskimi lub zadzwonić do najbliższej jednostki policji.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze