Do brutalnego mordu doszło 21 stycznia 1999 roku w Nowym Mieście nad Pilicą w powiecie grójeckim. To właśnie wtedy pod wskazany adres przyjechał Robert C., pochodzący z Białegostoku żołnierz Legii Cudzoziemskiej. Jak ustalili śledczy, mężczyzna działał na bezpośrednie zlecenie Sławomira K., z którym służył wówczas we Francji. Zleceniodawca wyposażył zamachowca w dokładny adres ofiary oraz narzędzie zbrodni.
Po dokonaniu zabójstwa Robert C. zrealizował precyzyjny plan ucieczki. Narzędzie zbrodni ukrył w łazience ówczesnego dworca PKS w Nowym Mieście nad Pilicą. Stamtąd wsiadł w autobus do Warszawy, a następnie natychmiast wyjechał z kraju i wrócił do Francji. Przez niemal dwie dekady sprawcy czuli się całkowicie bezkarni.
Sprawa nie dawała jednak spokoju radomskim specom od niewyjaśnionych zbrodni. Przełom nastąpił najpierw w grudniu 2018 roku, kiedy to dzięki zaawansowanym badaniom genetycznym i daktyloskopijnym Archiwum X zidentyfikowało Roberta C. jako bezpośredniego wykonawcę wyroku. Prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów.
Fizyczne rozliczenie kilera okazało się jednak niemożliwe. Robert C. osiadł na stałe we Francji i przyjął tamtejsze obywatelstwo. Choć polskie organy ścigania wystawiły za nim Europejski Nakaz Aresztowania (ENA), władze Republiki Francuskiej kategorycznie odmówiły jego wydania, przez co mężczyzna do dziś nie stanął przed polskim sądem.
Śledczy nie odpuścili i skupili się na osobie, która pociągała za sznurki. Nowy referent śledztwa z 1 Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Radomiu ponownie przeanalizował akta. Skrupulatna praca przyniosła oczekiwany skutek.
Czternastego maja 2026 roku policjanci zatrzymali 52-letniego obecnie Sławomira K., mieszkańca powiatu tomaszowskiego. Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania wykonaniem zabójstwa. Na wniosek prokuratora sąd natychmiast odizolował podejrzanego w areszcie śledczym. Mózgowi całej operacji grozi teraz bezwzględne dożywocie.

Napisz komentarz
Komentarze