Pokrzywdzony rolnik znalazł interesującą go ofertę na popularnym zagranicznym portalu z maszynami rolniczymi. Ciągnik miał być własnością legalnie działającej firmy z Niemiec. Podczas rozmów telefonicznych oraz korespondencji, która w całości była prowadzona w języku niemieckim, kupujący nie zauważył żadnych niepokojących sygnałów, które mogłyby świadczyć o próbie wyłudzenia. Transakcja przebiegała sprawnie, a obie strony szybko ustaliły warunki zakupu oraz ostateczną cenę. Zgodnie z umową, mieszkaniec powiatu ryckiego dokonał przelewu całości kwoty przed faktycznym odbiorem sprzętu.
Prawdziwe problemy rozpoczęły się w momencie, gdy mężczyzna chciał zorganizować transport i doprecyzować termin odbioru maszyny. Sprzedawca z dnia na dzień przestał odbierać telefony, unikał jakichkolwiek odpowiedzi na wiadomości tekstowe, a także ignorował oficjalne, pisemne wezwania do wydania opłaconego ciągnika. Przez kilka miesięcy poszkodowany próbował samodzielnie odzyskać wpłacone pieniądze lub zakupiony sprzęt, jednak bezskutecznie. Ostatecznie zdecydował się powiadomić organy ścigania. Ryccy policjanci prowadzą teraz intensywne czynności wyjaśniające i po raz kolejny ostrzegają przed nadmiernym zaufaniem do zagranicznych kontrahentów przy transakcjach na wysokie kwoty.

Napisz komentarz
Komentarze