Do pierwszej interwencji doszło na pasie odpraw wyjazdowych z Polski, gdzie do kontroli zgłosił się 40-letni obywatel Rumunii. Mężczyzna podróżował range roverem o szacunkowej wartości 150 tysięcy złotych. Doświadczeni mundurowi podczas weryfikacji dokumentów i stanu technicznego pojazdu nabrali podejrzeń co do jego przeszłości. Szczegółowe oględziny wykazały, że w samochodzie doszło do celowej i niefachowej ingerencji w fabryczne oznaczenia identyfikacyjne. Po ustaleniu rzeczywistego numeru VIN okazało się, że pojazd został skradziony w ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii.
Zaledwie dwa dni wcześniej na tym samym przejściu granicznym wpadł 24-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna kierował mercedesem zmierzającym w stronę ukraińskiej granicy. Podczas rewizji przestrzeni ładunkowej busa strażnicy graniczni ujawnili ponad 50 elementów i podzespołów samochodowych. Szczegółowa weryfikacja w międzynarodowych bazach danych wykazała, że części te stanowią elementy karoserii oraz podwozia pochodzące z sześciu luksusowych audi modeli Q5 i Q7, które niedawno skradziono na terytorium brytyjskim.
Wartość samych zabezpieczonych elementów z audi wyceniono na 170 tysięcy złotych, a kilkanaście kolejnych podzespołów z transportu zarekwirowano w celu przeprowadzenia dodatkowych ekspertyz mechanoskopijnych. Obaj cudzoziemcy zostali formalnie zatrzymani i przesłuchani w charakterze podejrzanych o paserstwo. Od początku 2026 roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej odzyskali już blisko 70 pojazdów oraz 250 części o łącznej wartości około 9 milionów złotych.






Napisz komentarz
Komentarze