czwartek, 20 sierpnia 2026 06:05
Lublin: musi opuścić Polskę

Pijany Kazach zaatakował personel szpitala, gdy chcieli mu pomóc. Będzie deportowany

19-letni obywatel Kazachstanu został zatrzymany po awanturze na szpitalnym oddziale ratunkowym w Lublinie. Mężczyzna był kompletnie pijany, a podczas udzielania mu pomocy medycznej miał uderzyć ratownika. Odpowie nie tylko za naruszenie nietykalności cielesnej, ale też za przestępstwo na tle wyznaniowym. Zapadła już decyzja o zobowiązaniu go do opuszczenia Polski.
Pijany Kazach zaatakował personel szpitala, gdy chcieli mu pomóc. Będzie deportowany

Autor: Komenda Miejska Policji w Lublinie

Do zdarzenia doszło w niedzielę nad ranem w Lublinie. Jak informuje Komenda Miejska Policji w Lublinie, 19-letni obywatel Kazachstanu został znaleziony w centrum miasta. Był kompletnie pijany. Badanie alkomatem wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w jego organizmie.

Ze względu na stan, w jakim się znajdował, mężczyzna został przewieziony do szpitala. Tam, na SOR-ze, podczas udzielania mu pomocy medycznej, nagle stał się agresywny. W pewnym momencie miał uderzyć dłonią 43-letniego ratownika medycznego, który wykonywał swoje obowiązki służbowe.

- Na miejscu interweniowali patrolowcy z III Komisariatu Policji w Lublinie, którzy od razu zatrzymali agresywnego mężczyznę – przekazał podinspektor Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z II Komisariatu Policji w Lublinie. Jak informuje lubelska policja, po wytrzeźwieniu 19-latek usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej ratownika medycznego. Odpowie również za przestępstwo na tle wyznaniowym.

Policjanci wystąpili do Straży Granicznej o wydanie decyzji zobowiązującej obywatela Kazachstanu do opuszczenia terytorium Polski. Taka decyzja została już wydana. Mężczyzna otrzymał również zakaz wjazdu do Strefy Schengen na okres 5 lat.

Za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze