Zdarzenie miało miejsce 9 czerwca 2026 roku około godziny 23:30. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu wynika, że nastolatek poruszał się Fordem w terenie niezabudowanym. Podczas manewru wyprzedzania innego pojazdu, z nieustalonej dotychczas przyczyny, auto wpadło w poślizg. Samochód bezwładnie wypadł z jezdni i uderzył bokiem w pień drzewa, co doprowadziło do całkowitego zmiażdżenia konstrukcji pojazdu.
Jako pierwsi na miejsce dotarli policjanci, którzy natychmiast wyciągnęli nieprzytomnego 19-latka z wraku i podjęli reanimację. Czynności ratunkowe były kontynuowane przez załogę wezwanego zespołu ratownictwa medycznego. Poszkodowany z bardzo ciężkimi urazami wielonarządowymi został natychmiast przewieziony na oddział ratunkowy. Niestety, obrażenia okazały się zbyt poważne i lekarze zmuszeni byli stwierdzić zgon młodego mężczyzny.
Na miejscu wypadku przez wiele godzin trwały zaawansowane czynności procesowe. Pracowali tam policjanci z wydziału ruchu drogowego oraz technik kryminalistyki pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczono ślady hamowania oraz uszkodzenia forda. Oficjalne postępowanie w tej sprawie prowadzą obecnie funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.
Mundurowi po raz kolejny apelują do wszystkich uczestników ruchu drogowego, a w szczególności do młodych i niedoświadczonych kierowców, o zachowanie maksymalnej ostrożności i rozwagi. Przecenienie własnych umiejętności, nadmierna prędkość oraz wykonywanie ryzykownych manewrów w porze nocnej mogą doprowadzić do nieodwracalnej tragedii.


Napisz komentarz
Komentarze