Do policyjnej interwencji doszło we wtorek, gdy pod wskazany adres na terenie powiatu wysłano pilny patrol. Sygnał o dramatycznej sytuacji domowej wyszedł od pracowników socjalnych, którzy zorientowali się, że kobieta jest ofiarą dotkliwego maltretowania. Mundurowi, którzy weszli do mieszkania, zastali w nim zmasakrowaną 30-latkę z widocznymi i świeżymi zasinieniami oraz głębokimi otarciami na całym ciele.
Kobieta w rozmowie z funkcjonariuszami przerwała milczenie. Potwierdziła, że jej 33-letni partner regularnie wszczyna bezpowrotne awantury, podczas których całkowicie traci nad sobą kontrolę. Agresor został natychmiast obezwładniony przez policjantów, skuty w kajdanki i wyprowadzony z lokalu, a następnie przewieziony do policyjnego aresztu.
W toku skrupulatnie prowadzonego śledztwa na jaw wyszły przerażające szczegóły wspólnego życia pary. Okazało się, że horror kobiety trwał nieprzerwanie od dwóch lat. W tym czasie 33-latek znęcał się nad nią zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Podczas domowych awantur wulgarnie ją wyzywał, szarpał, popychał, a także z dużą siłą uderzał pięściami i kopał po całym ciele, powodując bolesne uszczerbki na zdrowiu.
Zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy okazał się bezwzględny dla zatrzymanego. Prokurator przedstawił mu zarzuty znęcania się fizycznego i psychicznego nad osobą najbliższą oraz spowodowania u niej uszczerbku na zdrowiu. Sąd, na wspólny wniosek policji i prokuratury, podjął decyzję o bezwzględnej izolacji sprawcy i zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt. Mężczyzna poczeka na proces za kratami.

Napisz komentarz
Komentarze