Do oszustwa, które zapoczątkowało intensywne śledztwo, doszło w grudniu zeszłego roku. Do pokrzywdzonej kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za oficjalnego przedstawiciela instytucji finansowej. Manipulując rozmówczynią i wprowadzając atmosferę nagłego zagrożenia, przestępca przekonał ją, że jej oszczędności zgromadzone na koncie są zagrożone i wymagają natychmiastowego zabezpieczenia.
Ofiara uwierzyła w przedstawioną historię i postąpiła zgodnie z instrukcjami telefonicznego oszusta. Krótko po zakończonym połączeniu do drzwi jej mieszkania zapukał nastolatek, któremu kobieta bez wahania przekazała swoje karty bankomatowe. Chłopak natychmiast udał się do najbliższego bankomatu, skąd wypłacił łącznie 98 tysięcy złotych, czyszcząc konto poszkodowanej, po czym zniknął z gotówką.
Zajmujący się sprawą policjanci skrupulatnie przeanalizowali zabezpieczone nagrania z kamer monitoringu bankowego. Zgromadzony materiał pozwolił na wyodrębnienie wyraźnego zdjęcia twarzy sprawcy wypłacającego skradzione pieniądze. Wizerunek podejrzanego został w ostatnim czasie opublikowany w internecie z prośbą o pomoc w identyfikacji, co okazało się kluczowym elementem w sprawie.
Zatrzymanie było dziełem przypadku oraz wyjątkowej spostrzegawczości jednego z funkcjonariuszy komendy miejskiej. Policjant, wykonując obowiązki służbowe przy zupełnie innej sprawie w jednej z galerii handlowych, dostrzegł w tłumie klientów nastolatka odpowiadającego rysopisowi z komunikatu. Po wylegitymowaniu okazało się, że to poszukiwany 17-letni obywatel Ukrainy. Chłopak został natychmiast zatrzymany, a po przeprowadzeniu czynności procesowych sąd zdecydował o jego izolacji w ośrodku wychowawczym.

Napisz komentarz
Komentarze