Do niebezpiecznego wypadku doszło w czwartek, 11 czerwca 2026 roku, o godzinie 8:20 na drodze w miejscowości Strzygi. Na miejsce natychmiast zadysponowano patrole policji, straż pożarną oraz zespół ratownictwa medycznego. Ze względu na gabaryty pojazdu ciężarowego i rozrzucone elementy rozbitego audi, ruch w rejonie zdarzenia był przez pewien czas całkowicie zablokowany.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy drogówki wynika, że 37-letni mieszkaniec województwa lubuskiego, który siedział za kierownicą ciężarowego volvo, popełnił fatalny błąd. Mężczyzna podczas pokonywania łuku drogi nie dostosował prędkości do warunków panujących na trasie. W efekcie naczepa pojazdu straciła stabilność, przechyliła się i z impetem runęła na bok, uderzając w prawidłowo jadący z naprzeciwka samochód osobowy.
W zmiażdżonym audi podróżował jedynie kierowca, 22-letni mieszkaniec Brodnicy. Młody mężczyzna może mówić o dużym szczęściu, że przeżył tak potężne uderzenie z wielotonowym elementem ciężarówki. Ratownicy medyczni udzielili rannemu pierwszej pomocy bezpośrednio na drodze, a następnie podjęli decyzję o pilnym przewiezieniu go do najbliższego szpitala na szczegółowe badania diagnostyczne.
Policjanci przeprowadzili na miejscu badanie stanu trzeźwości obu uczestników wypadku. Alkomat wykazał, że zarówno 37-letni kierowca volvo, jak i poszkodowany 22-latek byli całkowicie trzeźwi. Funkcjonariusze z Brodnicy zabezpieczyli ślady i podjęli decyzję o rezygnacji z mandatu karnego - wobec sprawcy z województwa lubuskiego skierowano oficjalny wniosek o ukaranie do sądu, który zadecyduje o wysokości grzywny i zatrzymaniu uprawnień zawodowych.



Napisz komentarz
Komentarze