Złodziej działał w sposób metodyczny, wybierając pasażerów konkretnej linii autobusowej. Jego seria przestępstw rozpoczęła się pod koniec kwietnia, kiedy to ukradł portfel z gotówką i dokumentami. W maju jego łupem padł telefon warty 4000 złotych, wyjęty z plecaka podróżnej, a w czerwcu dokonał kradzieży kolejnego urządzenia mobilnego.
Sprawą zajęli się kryminalni z północnopraskiego Zespołu do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu. Dzięki intensywnym czynnościom operacyjnym i dochodzeniowo-śledczym, funkcjonariusze ustalili tożsamość sprawcy. Okazał się nim 44-letni mieszkaniec Radomia, który przyjeżdżał do stolicy specjalnie po to, by okradać pasażerów.
Mężczyzna przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów. W trakcie przesłuchania tłumaczył, że kradzieże były sposobem na "dorobienie" do budżetu poprzez sprzedaż łupów. Teraz odpowie za swoje czyny przed sądem – za kradzież szczególnie zuchwałą grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Nadzór nad sprawą sprawuje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ.

Napisz komentarz
Komentarze