Jak informuje Komenda Miejska Policji w Zielonej Górze, sprawa była efektem wcześniejszej pracy operacyjnej funkcjonariuszy zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej. Policjanci od pewnego czasu prowadzili działania dotyczące nielegalnej uprawy środków odurzających. Dzięki znajomości środowiska przestępczego i konsekwentnie realizowanym czynnościom ustalili miejsce, w którym miała znajdować się plantacja.
Do działań doszło w poniedziałek, 22 czerwca, w jednym z kompleksów leśnych w rejonie Zielonej Góry. Na miejscu policjanci ujawnili łącznie 167 krzewów konopi. Część roślin była już przygotowana i oznaczona w sposób, który według funkcjonariuszy mógł wskazywać na przygotowanie do dalszej dystrybucji i wysyłki.
W pewnym momencie policjanci zauważyli w pobliżu plantacji dwóch mężczyzn. Na widok funkcjonariuszy obaj zaczęli uciekać.
- Po krótkim pościgu 44-latek i 57-latek zostali zatrzymani - przekazują policjanci.
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. W toku postępowania funkcjonariusze ustalili, że w procederze miał brać udział również trzeci mężczyzna. To 31-latek, u którego podczas przeszukania mieszkania policjanci znaleźli znaczne ilości narkotyków.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutów wszystkim zatrzymanym. 44-latek odpowie za uprawę konopi wbrew przepisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz udzielanie środków odurzających. 57-latek usłyszał zarzut pomocnictwa. Z kolei 31-latkowi przedstawiono zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających.
Jak podkreślają zielonogórscy policjanci, w zwalczaniu przestępczości narkotykowej kluczowe znaczenie ma skuteczna praca operacyjna. Dzięki działaniom funkcjonariuszy kolejna nielegalna uprawa została zlikwidowana, a narkotyki nie trafią na rynek.


Napisz komentarz
Komentarze