Sprawa rozpoczęła się od dochodzenia w sprawie kradzieży zegarków i plecaka, co doprowadziło mundurowych do zatrzymania 47-latka w jego mieszkaniu i zabezpieczenia fałszywych dokumentów. Dalsze skrupulatne ustalenia wykazały istnienie zorganizowanego mechanizmu przestępczego. Przestępcy wynajęli nawet lokal pełniący funkcję call center, w którym ukrywali setki kart SIM, laptopy, telefony oraz modulatory głosu i podrobione dowody osobiste z wizerunkami członków grupy.
W toku śledztwa wyszło na jaw, że oszuści podszywali się pod pokrzywdzonych m.in. poprzez oferowanie w sieci nieistniejących przyspieszonych kursów na prawo jazdy, wyłudzając w ten sposób ponad 223 tysiące złotych. W ręce operacyjnych wpadło czterech podejrzanych, w tym dwaj bracia w wieku 30 i 34 lat oraz dwaj starsi mężczyźni w wieku 49 i 53 lat, którzy spędzili w zakładach karnych łącznie około 20 lat.
Po zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego przez prokuraturę podejrzani usłyszeli łącznie 31 zarzutów karnych obejmujących udział w zorganizowanej grupie przestępczej, kradzieże tożsamości oraz oszustwa. Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Warszawie sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące, a z uwagi na charakter przestępstw grozi im kara do 15 lat pozbawienia wolności.


Napisz komentarz
Komentarze