czwartek, 3 września 2026 07:34

Dostał dozór za narkotyki. Kilka dni później 17-latek z Ukrainy znów handlował

17-letni obywatel Ukrainy, mimo wcześniejszego zarzutu i policyjnego dozoru, miał wrócić do handlu narkotykami. Policjanci zatrzymali go na Pradze Północ. W skrytkach znaleźli poporcjowane substancje przygotowane do sprzedaży.
Dostał dozór za narkotyki. Kilka dni później 17-latek z Ukrainy znów handlował
Komenda Stołeczna Policji

17-latek był już wcześniej zatrzymany. 20 sierpnia policjanci zatrzymali go w jednym z mieszkań na Targówku. Mężczyzna usłyszał wówczas zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Prokurator zastosował wobec niego dozór Policji.

Jak ustalili operacyjni i dzielnicowi, nie powstrzymało go to przed dalszą działalnością. Funkcjonariusze analizowali jego aktywność w rejonie ulicy Wileńskiej 7 na Pradze Północ. Zebrane informacje wskazywały, że 17-latek miał handlować tam narkotykami. Policjanci najpierw zatrzymali 24-letniego mężczyznę, który miał być klientem 17-latka. Znaleziono przy nim mefedron. Chwilę później zatrzymano nastolatka, przy którym zabezpieczono gotówkę.

Funkcjonariusze przeszukali również wytypowaną klatkę schodową i piwnicę. W różnych skrytkach, a także zakopane w piasku, znaleźli poporcjowane narkotyki przygotowane do sprzedaży. Na miejsce wezwano przewodnika z psem wyspecjalizowanym w wykrywaniu zapachu narkotyków. Zabezpieczone substancje zostały poddane wstępnej analizie. Wynikało z niej, że 17-latek miał handlować mefedronem. Materiał przekazano następnie biegłemu.

24-latek usłyszał zarzut posiadania narkotyków. Grozi mu do trzech lat więzienia. 17-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Północ. Usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości mefedronu i kokainy oraz handlu narkotykami. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie. Sąd zdecydował, że 17-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze