czwartek, 3 września 2026 10:18

Szalik powodem brutalnego rozboju. Zaakowali dwóch nastolatków na dworcu

Dwóch nastolatków wracało z imprezy, gdy na dworcu zaatakowała ich grupa czterech osób. Powodem miał być szalik w barwach jednego z klubów piłkarskich. Jeden z chłopców został uderzony w twarz butlą z gazem, drugi był duszony i słyszał groźby pozbawienia życia. Policjanci zatrzymali wszystkich podejrzanych w kilkanaście godzin.
Szalik powodem brutalnego rozboju. Zaakowali dwóch nastolatków na dworcu
Policja Małopolska

Do rozboju doszło w sobotni wieczór, 29 sierpnia, w gminie Skawina. 14- i 15-latek wracali do Krakowa z lokalnej imprezy plenerowej. Na dworcu zostali zaatakowani przez grupę trzech mężczyzn i kobiety. Napastnicy mieli zwrócić uwagę na szalik w barwach jednej z drużyn piłkarskich, który posiadał jeden z nastolatków. Jeden z mężczyzn uderzył chłopca w twarz butlą z gazem. Drugiego złapał za szyję i groził mu pobiciem oraz pozbawieniem życia. Pozostali uczestnicy zdarzenia otoczyli nastolatków, uniemożliwiając im ucieczkę.

Następnie mężczyzna zabrał chłopcom należące do nich rzeczy. Były wśród nich między innymi pałka teleskopowa, dokumenty, pieniądze, farba w sprayu, szalik i torba sportowa. W zabraniu przedmiotów mieli pomagać mu dwaj młodzi chłopcy. Ojciec jednego z pokrzywdzonych zgłosił sprawę na policję, a następnie pojechał z synem do szpitala z powodu obrażeń twarzy. Funkcjonariusze ze Skawiny oraz krakowskiej komendy powiatowej rozpoczęli poszukiwania sprawców.

W niespełna kilkanaście godzin policjanci zatrzymali wszystkie osoby mające brać udział w rozboju. To 36-letni mężczyzna, dwóch 15-latków i 38-letnia kobieta. Wszyscy są mieszkańcami gminy Skawina. Podczas przeszukania mieszkania 36-latka policjanci znaleźli część skradzionych przedmiotów: farby w sprayu, szalik oraz torbę sportową. Zabezpieczyli także nóż, karczownik, kastet, telefon oraz elementy odzieży z nazwami klubów piłkarskich.

Kobieta po przesłuchaniu została zwolniona. Zwolniono również dwóch 15-latków, których przesłuchano jako sprawców czynu karalnego. O ich dalszym losie zdecyduje Sąd Rodzinny i Nieletnich. 36-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Wieliczce. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji oraz zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych. Za zarzucane mu przestępstwo grozi do 15 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze