poniedziałek, 21 września 2026 14:12

25-latek boso biegł środkiem jezdni. Twierdził, że gonią go demony, skończył w karetce

Strażnicy graniczni zauważyli biegającego boso mężczyznę, który poruszał się środkiem jezdni. 25-latek był skrajnie zdezorientowany, miał zakrwawione stopy i twierdził, że gonią go demony. Funkcjonariusze wezwali na miejsce ratowników medycznych.
25-latek boso biegł środkiem jezdni. Twierdził, że gonią go demony, skończył w karetce
Straż Graniczna

Do zdarzenia doszło w Krakowie. Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Krakowie podczas przejazdu w rejonie ronda Herberta Hoovera zauważyli mężczyznę biegnącego boso środkiem drogi. Strażnicy chcieli sprawdzić, czy potrzebuje pomocy. Mężczyzna zaczął jednak uciekać w pobliskie zarośla. Funkcjonariusze ruszyli za nim pieszo i zatrzymali go.

25-latek nie wiedział, gdzie się znajduje ani w jaki sposób trafił do Krakowa. Miał zakrwawione stopy, mówił chaotycznie i był skrajnie zdezorientowany. Na pytanie o miesiąc odpowiedział „Warszawa”, a podczas rozmowy wielokrotnie twierdził, że gonią go demony. Strażnikom udało się ustalić jego dane. Po sprawdzeniu w bazach okazało się, że mężczyzna ma zakaz opuszczania kraju.

Funkcjonariusze wezwali zespół ratownictwa medycznego. Do czasu przyjazdu karetki zabezpieczali 25-latka i kontrolowali jego funkcje życiowe. Mężczyzna początkowo nie chciał wejść do ambulansu i obawiał się sanitariuszy oraz pobytu w szpitalu. Ostatecznie strażnicy przekazali go pod opiekę ratowników medycznych.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze