Z ustaleń Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu wynika, że pierwszy atak nastąpił w połowie sierpnia. Mieszkanka Poręby uderzyła wówczas jedną z pracownic miejscowego MOPS-u ręką w twarz, znieważyła ją i groziła jej. Po tym zdarzeniu została objęta policyjnym dozorem. Miała obowiązek zgłaszać się w wyznaczonych dniach do zawierciańskiej komendy, a także zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej.
Zaledwie kilka dni później 47-latka miała zagrozić innemu pracownikowi MOPS-u, że go zabije. Mężczyzna złożył w tej sprawie zawiadomienie.
Kolejna interwencja miała miejsce 18 września rano. Policjanci otrzymali zgłoszenie o agresywnej kobiecie znajdującej się w budynku MOPS-u w Porębie. Na miejscu zastali tę samą 47-latkę. Kobieta złamała zakaz zbliżania się do wcześniej zaatakowanej urzędniczki i ponownie jej groziła. W ręku trzymała kamień, a przed dalszym działaniem powstrzymał ją inny pracownik urzędu.
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Zawierciu, mieszkanka Poręby zniszczyła również drzwi wejściowe i elewację jadłodzielni, w której przechowywana jest żywność. MOPS oszacował straty na około 2 tys. zł.
47-latka została zatrzymana i umieszczona w policyjnym areszcie. Po przedstawieniu jej zarzutów prokuratura wystąpiła o tymczasowe aresztowanie. Sąd uwzględnił ten wniosek, dlatego mieszkanka Poręby najbliższe dwa miesiące spędzi za kratami.



Napisz komentarz
Komentarze