Zgłoszenie dotarło do dyżurnego po godzinie 20.30 w niedzielę, 27 września. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Strzelcach Opolskich, mężczyzna wybrał się na grzyby, a po zapadnięciu zmroku stracił orientację w terenie. Zdołał skontaktować się przez komunikator z sąsiadką, która zawiadomiła służby.
W poszukiwaniach uczestniczyli policjanci ze Strzelec Opolskich i Zawadzkiego, strażacy z PSP w Strzelcach Opolskich oraz druhowie OSP z Kolonowskiego, Staniszczy Wielkich, Staniszczy Małych, Fosowskiego i Łazisk. Do dyspozycji służb był także sprzęt termowizyjny.
Policjant z komisariatu w Zawadzkiem utrzymywał kontakt z grzybiarzem, ale ustalenie jego położenia okazało się trudne. Mężczyzna nie potrafił udostępnić lokalizacji z telefonu ani odczytać oznaczeń oddziałów leśnych. Mówił jedynie, że idzie wzdłuż kanału, którego nie może przekroczyć. Prowadził też przez las rower.
Funkcjonariusz polecił mu zatrzymać się w jednym miejscu. Mężczyzna dotarł w okolice ogrodzenia i tam czekał. W tym czasie policjanci wjechali radiowozem w głąb lasu i nawoływali go przez megafon. Kiedy usłyszał ich głosy, zaczął odpowiadać krzykiem. Dzięki temu mundurowi dotarli do niego i znaleźli go leżącego na ziemi.
Jak przekazała strzelecka policja, mężczyznę zbadał zespół ratownictwa medycznego. Nie wymagał dalszej pomocy. Badanie trzeźwości wykazało 2 promile alkoholu w jego organizmie. Do lasu wyszedł bez latarki i dodatkowej odzieży, ubrany jedynie w bluzę.





Napisz komentarz
Komentarze