poniedziałek, 5 października 2026 09:57

Rumuni obrabowali jubilera w Oslo i wsiedli na prom. W Polsce czekali na nich policjanci

Dwóch mężczyzn podejrzanych o napad na sklep jubilerski w Oslo uciekło samochodem, a następnie promem do Polski. Gdy zeszli na ląd, czekali już na nich policjanci. 31- i 37-latek zostali zatrzymani niespełna dobę po rozboju.
Rumuni obrabowali jubilera w Oslo i wsiedli na prom. W Polsce czekali na nich policjanci
KMP w Gdyni

Do napadu doszło 1 października w Oslo. Według informacji przekazanych przez norweskie służby dwóch obywateli Rumunii miało zagrozić pracownikowi sklepu nożem i zabrać złote wyroby warte kilkaset tysięcy koron norweskich.

Po napadzie mężczyźni odjechali Volkswagenem, a następnie wsiedli na prom płynący do Gdyni. Informacja o ich podróży trafiła do polskich policjantów za pośrednictwem Biura SIRENE w Norwegii i Biura Międzynarodowej Współpracy Policji KGP.

Gdyńscy policjanci ustalili, że podejrzani znajdują się na promie. Wiedzieli również, że po zejściu na ląd chcą kontynuować ucieczkę autobusem. 2 października około godz. 7:15 funkcjonariusze zatrzymali obu mężczyzn przy ul. Polskiej w Gdyni.

Podczas zatrzymania policjanci odzyskali część skradzionego mienia. Zabezpieczono m.in. 49 złotych łańcuszków, srebrny łańcuszek, broszkę oraz tarczę zegarka z zawieszkami. Funkcjonariusze znaleźli również gotówkę w koronach norweskich i walucie rumuńskiej, telefony oraz karty SIM.

31- i 37-latek byli poszukiwani w związku z Europejskim Nakazem Aresztowania. Jeszcze tego samego dnia sąd, na wniosek Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, zastosował wobec obu mężczyzn tymczasowe aresztowanie na dwa miesiące.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze