wtorek, 6 października 2026 10:15

Marihuana leżała pod samochodem. Po 10 miesiącach policjanci ustalili właściciela dzięki śladom DNA

Sześciu młodych mężczyzn stało wieczorem przy samochodach w ustronnym miejscu. Policjanci znaleźli w pobliżu marihuanę, ale nikt nie chciał przyznać się do jej posiadania. Właściciela narkotyków zdradził dopiero ślad DNA.
Marihuana leżała pod samochodem. Po 10 miesiącach policjanci ustalili właściciela dzięki śladom DNA
ilustracja

Do zdarzenia doszło w grudniu 2025 roku przy ul. Parkowej w Piszu. Policjanci wylegitymowali sześciu mężczyzn stojących przy dwóch samochodach. Pod jednym z aut znaleźli zawiniątko z suszem roślinnym. Niedaleko znajdowało się także białe pudełko, w którym były kolejne porcje suszu.

Wszyscy mężczyźni zaprzeczali, że narkotyki należą do nich. Zostali zatrzymani, a po wykonaniu czynności procesowych zwolnieni. Policjanci nie zakończyli jednak sprawy. Badania laboratoryjne potwierdziły, że zabezpieczony susz to marihuana. Kluczowa okazała się opinia z zakresu genetyki sądowej. Na fragmentach folii, w którą zapakowane były narkotyki, znaleziono materiał genetyczny należący do jednego z mężczyzn.

Był to 27-letni mieszkaniec Pisza. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania narkotyków i nie kwestionował swojej winy. Jak przekazał policjantom, marihuanę znalazł, a gdy zobaczył funkcjonariuszy, wyrzucił ją ze strachu. Kilka dni temu do sądu trafił akt oskarżenia. 27-latkowi za posiadanie marihuany grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze