Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Pszczynie, zgłoszenie wpłynęło w czwartek tuż po godzinie 18. Mężczyzna natknął się na pozostawione przedmioty w kompleksie leśnym w rejonie ulicy Nad Zalewem w Kobiórze. Okoliczności budziły podejrzenie, że osoba, do której należały, mogła stracić orientację i nie być w stanie samodzielnie wrócić.
Policjanci rozpoczęli przeszukiwanie lasu. Równocześnie próbowali ustalić właściciela rzeczy i wyjaśnić, co mogło się z nim stać. Kontaktowali się również z sąsiednimi jednostkami, sprawdzając, czy poszukują kogoś, kto mógł przebywać w tej okolicy.
Ze względu na rozległy teren do działań włączono strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej dysponujących dronem z kamerą termowizyjną. W poszukiwaniach uczestniczył też przewodnik z psem tropiącym z Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Służby sprawdzały las do godziny 6 rano, nie odnajdując osoby potrzebującej pomocy.
Wyjaśnienie przyszło niedługo później. Jak przekazała KPP w Pszczynie, po godzinie 6 do komendy zadzwonił mężczyzna, którego żona poprzedniego dnia zbierała grzyby w kobiórskim lesie. Miała telefon i poprosiła go, żeby po nią przyjechał. Nie potrafiła jednak wrócić do miejsca, w którym zostawiła rower, kurtkę i koszyk.
Pozostawione rzeczy uruchomiły wielogodzinne działania, ponieważ mogły świadczyć o zagrożeniu życia lub zdrowia. Jeśli po podobnej sytuacji bezpiecznie wrócimy z lasu, warto poinformować miejscową jednostkę policji, gdzie i w jakich okolicznościach zostawiliśmy swoje przedmioty. Taka informacja pozwoli szybko wyjaśnić sytuację, gdy ktoś je odnajdzie.

Napisz komentarz
Komentarze