niedziela, 11 października 2026 09:24

Pijany 30-latek skopał stojący pod blokiem radiowóz. Tłumaczył, że... nie lubi policji

Ponad promil alkoholu w organizmie, uszkodzony radiowóz i marihuana - tak zakończyło się zachowanie 30-latka, który postanowił wyładować swoją niechęć do policji na służbowym samochodzie. Dzięki reakcji świadka mężczyzna szybko wpadł w ręce funkcjonariuszy. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Pijany 30-latek skopał stojący pod blokiem radiowóz. Tłumaczył, że... nie lubi policji
ilustracja

Do zdarzenia doszło w piątek, 2 października w Brzegu. Policjanci prowadzili interwencję domową w jednym z mieszkań, a radiowóz stał zaparkowany pod blokiem. W pewnym momencie świadek zauważył mężczyznę, który miał kopać i uderzać pięścią w policyjny samochód. O zdarzeniu poinformował służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Na miejsce skierowano funkcjonariuszy kryminalnych. Policjanci zebrali informacje od świadków i ustalili rysopis podejrzewanego. Szybko odnaleźli go w rejonie osiedlowego sklepu, gdy oddalił się w kierunku swojego miejsca zamieszkania. 30-latek miał w organizmie ponad promil alkoholu. Podczas kontroli policjanci znaleźli przy nim woreczek z zielonym suszem. Kolejne porcje marihuany ujawniono w jego mieszkaniu.

Mężczyzna usłyszał zarzuty zniszczenia mienia oraz posiadania środków odurzających. Straty związane z uszkodzeniem radiowozu oszacowano na 3 tysiące złotych. Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów. Podczas przesłuchania tłumaczył, że nie lubi policji, dlatego kopał w samochód. Nie spodziewał się, że ktoś powiadomi funkcjonariuszy. Za zarzucane przestępstwa grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze