Jak informuje Komenda Miejska Policji w Poznaniu, chłopiec wyszedł z domu w piątek, 9 października, po godzinie 16. Kiedy nie wracał, rodzice zaczęli szukać go na własną rękę. Sprawdzili okolice osiedla, sklepy, skwery i place zabaw, a także drogę do szkoły. Wieczorem, gdy nadal nie mogli odnaleźć syna, zgłosili jego zaginięcie policji.
Do działań przystąpili funkcjonariusze z Komisariatu Policji Poznań-Północ, policjanci pionu kryminalnego, patrole oraz przewodnik z psem służbowym. W poszukiwania zaangażowali się również strażacy i Specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo-Dochodzeniowa, zajmująca się poszukiwaniem osób zaginionych.
Według KMP w Poznaniu przełom przyniosła praca specjalistów i psa tropiącego. Podjęty przez zwierzę trop doprowadził poszukujących do miejsca, w którym przebywał 10-latek. Chłopca odnaleziono po godzinie pierwszej w nocy, kilka ulic od jego miejsca zamieszkania.
Policjanci zaopiekowali się dzieckiem i przenieśli je na rękach do domu. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Po zbadaniu chłopca ratownicy uznali, że nie wymaga dalszej pomocy medycznej. 10-latek pozostał pod opieką rodziców.



Napisz komentarz
Komentarze