Zamiast ratować potrąconego kolegę, okradł go i poszedł na zakupy. Grozi mu nawet 15 lat więzienia
Istnieją granice podłości, których większość z nas nie potrafi sobie nawet wyobrazić. Przekroczył je jednak 55-letni mieszkaniec powiatu buskiego. Mężczyzna, zamiast ratować potrąconego znajomego, spokojnie czekał, aż służby ratunkowe odjadą z miejsca wypadku, by... okraść ofiarę. To nie był impuls, lecz wyrachowane żerowanie na cudzym nieszczęściu.
Dzisiaj, 17:44
1