Prace przy wycince drzew w kompleksie leśnym pod Bełżcem zakończyły się dramatem. Na 43-letniego mężczyznę spadł potężny konar. Mieszkaniec gminy Narol nie miał żadnych szans, zginął na miejscu.
Policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą czynności mające na celu ustalenie okoliczności zdarzenia, do którego doszło dziś (sobota, w kwietnia) przed godziną 10:00 w rejonie torowiska kolejowego, na terenie leśnym w Miasteczku Śląskim.