środa, 7 stycznia 2026 10:51
Suwałki: ta impreza mogła skończyć się bardzo źle

Zaniemógł podczas powrotu z imprezy sylwestrowej. Mężczyźnie groziło zamarznięcie. Na szczęście odnaleźli go policjanci

Szybka reakcja suwalskich policjantów zapobiegła tragedii w noc sylwestrową. Funkcjonariusze odnaleźli 44-letniego mężczyznę, który w mroźnych warunkach leżał w zaroślach i nie był w stanie samodzielnie się poruszać. Jego życie mogło być poważnie zagrożone.
Zaniemógł podczas powrotu z imprezy sylwestrowej. Mężczyźnie groziło zamarznięcie. Na szczęście odnaleźli go policjanci

Autor: Komenda Miejska Policji w Suwałkach

Jak informuje suwalska policja, zgłoszenie wpłynęło w nocy z numeru alarmowego 112. Dzwoniący mężczyzna prosił o pomoc, twierdząc, że leży w nieznanym miejscu i nie potrafi określić swojej lokalizacji. Kontakt z nim był utrudniony, a po chwili rozmowa została przerwana. Pomimo kolejnych prób połączenia, telefonu nie udało się już odebrać.

Było około godziny piątej nad ranem, gdy policjanci rozpoczęli intensywne poszukiwania. Wytypowali teren, w którym mógł znajdować się zgłaszający. W trakcie działań mundurowi zauważyli światło ekranu telefonu, co pozwoliło im szybko dotrzeć do leżącego w zaroślach mężczyzny.

Był wyziębiony, miał zesztywniałe kończyny i nie był w stanie sam się poruszać. Tłumaczył, że wracał z imprezy sylwestrowej i zabłądził – przekazuje suwalska policja.

Policjanci przenieśli 44-latka do radiowozu, okryli go kocami termicznymi i wezwali zespół ratownictwa medycznego. Jak informuje policja, po przybyciu na miejsce ratownicy zdecydowali o konieczności hospitalizacji mężczyzny.

Mundurowi apelują, aby nie pozostawać obojętnym wobec osób, których zdrowie lub życie może być zagrożone, zwłaszcza w okresie niskich temperatur. W takich sytuacjach należy niezwłocznie powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

WIDEO:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze