Jak informuje skierniewicka policja, do zdarzenia doszło 3 stycznia 2025 roku. Dyżurny odebrał zgłoszenie o mężczyźnie, który miał poruszać się po ulicy z bronią palną. Skierowani na miejsce funkcjonariusze zauważyli przy jednej z posesji zaparkowaną toyotę, w której znajdowały się dwie osoby: 53-letnia kobieta i 73-letni kierowca. Obok samochodu stał 54-letni mężczyzna ubrany w kamizelkę taktyczną. Miał przy sobie dwa rewolwery, a obok niego leżała broń myśliwska.
- Mężczyzna był pod wpływem alkoholu i nie posiadał wymaganego zezwolenia na broń palną – przekazują policjanci ze Skierniewic.
Podczas przeszukania pojazdu policjanci ujawnili kilkadziesiąt sztuk amunicji, elementy broni i amunicji, a także blisko 29 gramów marihuany. Mundurowi rozmawiali również ze zgłaszającym, który poinformował, że widział, jak kobieta i mężczyzna przeskakują przez ogrodzenie jednej z sąsiednich posesji. W toku dalszych czynności ustalono, że 53-latka oraz 54-latek weszli na teren jednej z posesji w Samicach, gdzie uszkodzili drzwi i wybili szybę.
W związku z interwencją zatrzymano trzy osoby: 54-letniego mieszkańca Tarnowa, 53-letnią kobietę z Kielc oraz 73-letniego mieszkańca powiatu skierniewickiego. Po wykonaniu czynności procesowych 73-latek został zwolniony. Pozostali trafili do dalszych dyspozycji organów ścigania.
Jak informuje policja, 54-letni mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał trzy zarzuty: nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji, w tym ich istotnych części, nielegalnego wyrabiania amunicji oraz zniszczenia mienia. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Tego samego dnia 53-letnia kobieta usłyszała zarzuty dotyczące posiadania środków odurzających oraz uszkodzenia mienia, którego miała dopuścić się wspólnie i w porozumieniu z 54-latkiem. W jej przypadku grozi do 5 lat więzienia.
Dalsze czynności w sprawie prowadzą policjanci pod nadzorem Prokuratura Rejonowa w Skierniewicach.










Napisz komentarz
Komentarze