Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze, pociąg przejeżdżał przez stację w Białym Dunajcu bez planowanego postoju, poruszając się z prędkością szlakową wynoszącą około 90 km/h. Maszynista, widząc zagrożenie, nadawał sygnały dźwiękowe, jednak mimo to doszło do potrącenia człowieka. Ofiara poniosła śmierć na miejscu. Na chwilę obecną nie ustalono jej tożsamości.
Śledczy prowadzą szczegółowe czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności tragedii. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia oraz analizują zapisy z kamer znajdujących się w lokomotywie i na terenie stacji. Wszystkie działania nadzoruje obecny na miejscu prokurator oraz Komendant Powiatowy Policji.
W chwili zdarzenia w pociągu podróżowało około 650 pasażerów. Na szczęście nikt z nich nie odniósł obrażeń. Linia kolejowa została całkowicie zablokowana do czasu zakończenia oględzin i czynności procesowych. Dla pasażerów zorganizowano komunikację zastępczą.
Policjanci oraz strażacy pomagali w ewakuacji podróżnych do podstawionych autokarów. Funkcjonariusze kierowali również ruchem na zakopiance, aby zapewnić sprawny przejazd w czasie powrotów z długiego świątecznego weekendu. Pasażerowie feralnego pociągu będą kontynuować podróż składem podstawionym w Nowym Targu. Śledztwo w sprawie wypadku trwa.



















Napisz komentarz
Komentarze