Do makabrycznego odkrycia doszło pod koniec maja, kiedy w studzience ciepłowniczej na terenie Parku Kaskada ujawniono spalone zwłoki mężczyzny. Ciało było w znacznym stanie rozkładu, co początkowo utrudniało identyfikację ofiary oraz ustalenie przyczyn śmierci. Sprawą natychmiast zajęli się kryminalni i dochodzeniowcy z Bielan i Żoliborza.
Jak wynika z ustaleń śledczych oraz opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej i pożarnictwa, mężczyzna został oblany substancją łatwopalną i podpalony. Doznane obrażenia doprowadziły bezpośrednio do jego śmierci.
Policjanci potraktowali sprawę priorytetowo. Przeprowadzili szczegółową analizę zabezpieczonych materiałów, przesłuchali świadków oraz wykorzystali rozpoznanie terenu i środowiska, w którym doszło do zbrodni. Wielogodzinna praca operacyjna oraz współpraca funkcjonariuszy z różnych wydziałów pozwoliły odtworzyć przebieg tragicznych wydarzeń i ustalić osoby odpowiedzialne za śmierć mężczyzny.
Śledczy ustalili, że zatrzymana kobieta i jej nieletni syn od dłuższego czasu znęcali się nad ofiarą. Mężczyzna był wielokrotnie wyzywany, zastraszany i atakowany fizycznie. W wyniku jednego z takich ataków doznał złamania ręki. Pod koniec marca podejrzani mieli również podpalić namiot, w którym mieszkał.
Do kulminacji przemocy doszło kilka tygodni później. Według ustaleń policji, w studzience ciepłowniczej w Parku Kaskada matka i syn oblali mężczyznę substancją łatwopalną i podpalili, doprowadzając do jego śmierci. W tym samym czasie kobieta kierowała groźby wobec innych osób, zmuszając je do opuszczenia miejsca zdarzenia oraz do milczenia na temat tego, co się wydarzyło.
Zatrzymani zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, uporczywego nękania oraz naruszenia czynności narządu ciała i rozstroju zdrowia trwającego powyżej siedmiu dni. Dodatkowo 38-latka odpowie za kierowanie gróźb karalnych wobec innych osób.
Na wniosek żoliborskiej prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec obojga tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. Za zarzucane czyny podejrzanym grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze