poniedziałek, 12 stycznia 2026 01:13
Zielona Góra: kierowca bez wyobraźni

Rozbił auto na autostradzie, ale twardo jechał dalej. Mężczyzna był pijany i chciał dotrzeć do Norwegii

Uszkodzony samochód sunący nocą ulicami miasta zwrócił uwagę patrolu i szybko okazało się, że nie był to przypadek. Kontrola drogowa w Zielonej Górze zakończyła się zatrzymaniem nietrzeźwego kierowcy, który wcześniej rozbił auto na autostradzie i mimo to kontynuował jazdę.
Rozbił auto na autostradzie, ale twardo jechał dalej. Mężczyzna był pijany i chciał dotrzeć do Norwegii

Autor: Komenda Miejska Policji w Zielonej Górze

Jak informuje Komenda Miejska Policji w Zielonej Górze, do interwencji doszło w piątek 9 stycznia, tuż po godzinie 2:00 w nocy. Policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego zauważyli mazdę z poważnie uszkodzonym lewym bokiem i rozbitą przednią lampą. Stan pojazdu wskazywał, że nie nadaje się on do dalszej jazdy i stwarza realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Po zatrzymaniu samochodu do kontroli funkcjonariusze ustalili, że za kierownicą siedział 42-letni mężczyzna. W rozmowie z policjantami przyznał, że wcześniej, jadąc autostradą, uderzył w bariery ochronne. Z uwagi na uszkodzenia pojazdu oraz zadziałanie poduszek powietrznych zdecydował się zjechać z trasy do Zielonej Góry. Jak informuje zielonogórska policja, mężczyzna podróżował z Bytomia do Norwegii, gdzie miał podjąć pracę.

Badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał w organizmie ponad 0,6 promila alkoholu. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy i sporządzili dokumentację do wniosku o ukaranie. Sprawa 42-latka trafi do sądu.

Funkcjonariusze podkreślają, że jazda nocą poważnie uszkodzonym pojazdem, dodatkowo po alkoholu, stanowiła skrajne zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze i w każdej chwili mogła doprowadzić do tragedii. Dzięki reakcji patrolu nieodpowiedzialny kierowca został wyeliminowany z ruchu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze