Do tragedii doszło 19 sierpnia 2003 roku na osiedlu Strusia w Krakowie. 23-letni Filip H. rozmawiał z dwoma kolegami, gdy nagle zza garaży wyszło dwóch mężczyzn. Jeden z nich zapytał, czy jest związany z klubem piłkarskim Wisła Kraków. Po potwierdzeniu padł cios nożem w okolice serca, który okazał się śmiertelny. Mimo reanimacji, Filip H. zmarł, pozostawiając rodzinę i bliskich w żałobie.
- Bezpośrednio po zdarzeniu w sprawę zaangażowano dziesiątki funkcjonariuszy Policji. Uruchomiono specjalną infolinię, a sprawa była szeroko nagłaśniana, m.in. w magazynie kryminalnym „997”. Pomimo intensywnych działań śledczych, na tamtym etapie nie udało się zgromadzić materiału dowodowego pozwalającego na przedstawienie zarzutów konkretnym osobom - relacjonują policjanci.
Do sprawy po latach wrócili funkcjonariusze CBŚP pod nadzorem prokuratorów Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. Specjalny zespół, zajmujący się przestępczością pseudokibiców, przeprowadził szczegółowe czynności operacyjne i procesowe, co pozwoliło na wytypowanie i zatrzymanie Dominika B., podejrzanego o dokonanie zabójstwa z art. 148 Kodeksu karnego.
Decyzją sądu Dominik B. został tymczasowo aresztowany. Sprawa jednoznacznie pokazuje, że policjanci i prokuratorzy konsekwentnie wracają do niewyjaśnionych zbrodni, a sprawcy najcięższych przestępstw nie mogą liczyć na upływ czasu jako ochronę przed odpowiedzialnością.








Napisz komentarz
Komentarze