czwartek, 29 stycznia 2026 05:09

Potrącił na przejściu małżeństwo 88-latków i uciekł z miejsca, zostawiając ciężko rannych bez pomocy

W minioną niedzielę w Bytomiu doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia drogowego. W wyniku wypadku dwie osoby w podeszłym wieku zostały ciężko ranne, a sprawca nie udzielił im pomocy i uciekł z miejsca zdarzenia. Dzięki szybkiej i skutecznej pracy policjantów podejrzany został zatrzymany jeszcze tego samego dnia.
Potrącił na przejściu małżeństwo 88-latków i uciekł z miejsca, zostawiając ciężko rannych bez pomocy
Policja w Bytomiu

Do wypadku doszło 18 stycznia 2026 roku na ulicy Konstytucji w Bytomiu. Jak wynika ze wstępnych ustaleń śledczych, kierujący samochodem osobowym marki Kia potrącił dwie 88-letnie osoby małżeństwo, które przechodziło przez oznakowane przejście dla pieszych. Siła uderzenia była na tyle duża, że oboje piesi odnieśli poważne obrażenia. Zamiast udzielić pomocy i wezwać służby ratunkowe, kierowca odjechał z miejsca wypadku, pozostawiając poszkodowanych bez wsparcia.

Ranni seniorzy w ciężkim stanie zostali przetransportowani do szpitala, gdzie lekarze walczą o ich życie i zdrowie. Na miejscu zdarzenia natychmiast rozpoczęły się intensywne czynności policyjne, których celem było ustalenie tożsamości sprawcy oraz okoliczności wypadku.

Dzięki dynamicznym działaniom bytomskich policjantów już po kilku godzinach od zdarzenia zatrzymano 24-letniego mieszkańca Bytomia. W chwili zatrzymania mężczyzna był nietrzeźwy, badanie wykazało, że miał w organizmie ponad promil alkoholu. Policjanci pobrali również krew do dalszych badań, aby sprawdzić, czy kierowca nie znajdował się pod wpływem innych substancji odurzających. Zatrzymany trafił do policyjnej celi, a następnie został doprowadzony do bytomskiej prokuratury.

W poniedziałek Sąd Rejonowy w Bytomiu, na wniosek prokuratora, zastosował wobec 24-latka tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd w toku prowadzonego postępowania karnego.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze