Do pierwszego zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 18.00 w rejonie Placu Solidarności i Wolności w Łukowie. Policja otrzymała zgłoszenie o zranieniu nożem 16-letniego chłopca. Nastolatek trafił do szpitala, jednak odniesione obrażenia nie zagrażały jego życiu ani zdrowiu. Po udzieleniu pomocy medycznej został wypisany do domu. Chłopiec przekazał policjantom, że został zaatakowany przez nieznanego mu mężczyznę, który po zdarzeniu uciekł.
Gdy funkcjonariusze prowadzili czynności w tej sprawie, po godzinie 20.00 otrzymali kolejne zgłoszenie. Tym razem ofiarą nożownika padł 40-letni mieszkaniec Łukowa. Ranny mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu specjalistycznej pomocy. W wyniku ataku doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, skutkującego trwałym oszpeceniem.
Analiza zebranych informacji oraz wcześniejsza wiedza operacyjna pozwoliły policjantom szybko ustalić tożsamość sprawcy. Okazał się nim 28-latek z Łukowa, znany funkcjonariuszom z wcześniejszych konfliktów z prawem. Mężczyzna, chcąc uniknąć zatrzymania, jeszcze tej samej nocy opuścił miasto i ukrywał się poza jego terenem.
We wtorek rano policyjni kontrterroryści z KWP w Lublinie zatrzymali poszukiwanego w miejscowości oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów od Łukowa. 28-latek został zaskoczony podczas snu. Podczas przeszukania jego odzieży funkcjonariusze znaleźli narkotyki mefedron.
Po przewiezieniu do Łukowa mężczyzna usłyszał zarzuty spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 40-latka, ugodzenia nożem 16-letniego chłopca oraz posiadania środków odurzających. W czwartek sąd, przychylając się do wniosku policji i prokuratury, zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu na okres co najmniej trzech miesięcy.
28-latek odpowie za swoje czyny w warunkach recydywy. Jak ustalono, w maju 2020 roku w podobny sposób ugodził nożem swojego 30-letniego znajomego, a wcześniej ranił także dwóch innych mężczyzn. W tamtej sprawie również interweniowali kontrterroryści. Teraz za serię brutalnych ataków grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze