Z ustaleń śledczych wynika, że kobieta wielokrotnie przynosiła do budynków instytucji państwowych, w tym prokuratury, podejrzane paczki. Każdorazowo uruchamiane były procedury bezpieczeństwa. Na miejsce wzywano straż pożarną, w tym specjalistyczne jednostki chemiczne, policyjnych pirotechników oraz przewodnika z psem tropiącym.
Służby za każdym razem przeprowadzały szczegółowe sprawdzenie przesyłek. Badania wykazały, że nie zawierały one materiałów niebezpiecznych i nie stanowiły realnego zagrożenia dla zdrowia ani życia ludzi.
Mimo braku faktycznego niebezpieczeństwa działania 51-latki powodowały dezorganizację pracy urzędów, czasowe wstrzymywanie ich funkcjonowania oraz angażowały znaczne siły i środki służb ratunkowych.
Sprawą zajmuje się obecnie prokuratura, która bada motywy działania zatrzymanej oraz oceni jej odpowiedzialność karną. Dalsze decyzje zapadną po zakończeniu czynności procesowych.







Napisz komentarz
Komentarze