Poszukiwania kobiety wszczęto po tym jak jej córka nie mogła się z nią skontaktować. Początkowo jej syn twierdził, że kobieta wyszła szukać psów, które miały oddalić się z domu. Do akcji poszukiwawczej zadysponowano m.in. policjantów i strażaków, w czasie działań odnaleziono ciało zamordowanej kobiety, które zostało niechlujnie ukryte w zaspie śnieżnej i przygniecione taczką.
Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci był rozległy uraz głowy. Zabezpieczone przez funkcjonariuszy dowody pozwoliły na przedstawienie podejrzanemu zarzutu zabójstwa. Według nieoficjalnych informacji, na miejscu znaleziono również siekierę, która mogła być narzędziem zbrodni.
Podejrzany to 45-letni syn ofiary, mężczyzna nie przyznał się do popełnienia przestępstwa i nie złożył wyjaśnień. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące. Za zabójstwo 45-latkowi grozi kara od 10 lat pozbawienia wolności do dożywotniego więzienia.







Napisz komentarz
Komentarze