Śledztwo prowadzone pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim odsłoniło kulisy procederu, który trwał nieprzerwanie w latach 2017–2023. Przestępcy działali w sposób wyjątkowo wyrachowany, uderzając w fundamenty uczciwego obrotu gospodarczego.
Grupa opierała swoją działalność na 17 spółkach kapitałowych. Podmioty te były zakładane na tzw. słupy lub przejmowane wyłącznie w celu popełniania przestępstw. Sprawcy rejestrowali firmy na popularnych giełdach transportowych, gdzie budowali pozory legalności i nawiązywali współpracę z kontrahentami.
Model działania był powtarzalny. Spółka przyjmowała zlecenia transportowe od dużych firm, zlecenia przekazywano podwykonawcom, którzy faktycznie realizowali przewozy. Grupa inkasowała pełne wynagrodzenie od pierwotnych zleceniodawców, a faktyczni wykonawcy usług nigdy nie otrzymywali zapłaty za swoją pracę. Każda ze spółek działała intensywnie przez zaledwie kilka miesięcy. Gdy liczba wierzycieli i roszczeń zaczynała rosnąć, firma była natychmiast sprzedawana. Miało to na celu zatarcie śladów w dokumentacji księgowej oraz uniemożliwienie egzekucji komorniczych.
Działalność grupy doprowadziła do strat przekraczających 10 milionów złotych. Skutki procederu były jednak znacznie dotkliwsze niż sama suma skradzionych pieniędzy. Dla wielu małych i średnich firm transportowych brak zapłaty oznaczał utratę płynności finansowej, konieczność redukcji etatów, a w skrajnych przypadkach – ogłoszenie upadłości.
W trakcie trwającego kilka lat śledztwa funkcjonariusze CBŚP przeprowadzili łącznie 10 dużych realizacji. Na ławie oskarżonych zasiądzie 28 osób, którym postawiono ponad 1500 zarzutów. Dotyczą one m.in.: kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw mienia znacznej wartości, prania brudnych pieniędzy.
W toku postępowania ośmiu kluczowych członków grupy trafiło do tymczasowego aresztu. Śledczym udało się zabezpieczyć mienie o wartości blisko 6 milionów złotych, co daje realną szansę na częściowe naprawienie szkód wyrządzonych poszkodowanym przedsiębiorcom. Oskarżonym grożą teraz wieloletnie kary pozbawienia wolności oraz dotkliwe sankcje finansowe. Sprawa ta stanowi jasny sygnał dla rynku, że służby państwowe coraz skuteczniej monitorują i zwalczają skomplikowane mechanizmy oszustw karuzelowych i giełdowych w sektorze transportowym.







Napisz komentarz
Komentarze