Do wypadku doszło 31 stycznia około godziny 9:50 na prostym odcinku drogi. Z wstępnych ustaleń wynika, że 20-letni kierujący audi próbował uniknąć najechania na tył jadącego przed nim pojazdu. W wyniku gwałtownego manewru zjechał z jezdni, a samochód dachował. Siła uderzenia była tak duża, że życia 18-letniej dziewczyny nie udało się uratować.
Oprócz ofiary śmiertelnej, w samochodzie znajdowały się jeszcze dwie osoby. 20-letni kierowca oraz 22-letni pasażer odnieśli obrażenia i zostali przewiezieni do szpitali, jednak ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Na miejscu przez kilka godzin pracowały wszystkie służby ratunkowe oraz prokurator. Policja apeluje do kierowców o maksymalną koncentrację i rozwagę, przypominając, że chwila nieuwagi na drodze może doprowadzić do nieodwracalnej tragedii.







Napisz komentarz
Komentarze