Czarna seria rozpoczęła się 19 stycznia na jednym z miejskich parkingów. Sprawca zaatakował młodą kobietę, grożąc jej, zmusił ją do oddania telefonu komórkowego o wartości ok. 400 złotych. Przestępca nie zamierzał na tym poprzestać. Już następnego dnia zaatakował ponownie. Tym razem ofiarą padła kolejna kobieta, wobec której napastnik użył przemocy fizycznej, aby wyrwać jej torebkę z całą zawartością. Po obu zdarzeniach mężczyzna przepadł bez śladu, a sprawą natychmiast zajęli się namysłowscy kryminalni.
Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania z monitoringu i rozpoczęli żmudną analizę materiałów dowodowych. Choć 24-latek próbował się ukrywać, licząc na to, że policja nie wpadnie na jego trop, mundurowi z Namysłowa działali błyskawicznie. Przełom nastąpił wieczorem 27 stycznia. Patrolujący miasto policjanci z zespołu interwencyjnego zauważyli mężczyznę, który idealnie odpowiadał rysopisowi sprawcy. Dzięki czujności funkcjonariuszy, 24-letni mieszkaniec województwa dolnośląskiego został obezwładniony i zatrzymany.
Młody mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Kluczborku. Usłyszał tam dwa zarzuty dotyczące rozboju. Ze względu na brutalność czynów oraz obawę przed kolejnymi przestępstwami, sąd na wniosek policji i prokuratury zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego. Teraz 24-latkowi grozi kara od 2 do nawet 15 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze