Scenariusz oszustów zawsze był taki sam. Do starszych osób dzwonili w nocy, podając się za członków rodziny lub lekarzy. Twierdzili, że bliska osoba (wnuczka lub syn) jest śmiertelnie chora i potrzebuje natychmiastowego podania bardzo drogiego, nierefundowanego leku. Niestety, dwie mieszkanki Puław uwierzyły w tę historię. 90-latka przekazała oszustowi 72 tysiące złotych, a 86-latka oddała przestępcy aż 73 tysiące złotych.
Kiedy oszuści zadzwonili do kolejnej ofiary, żądając astronomicznej kwoty 800 tysięcy złotych, kobieta szybko zorientowała się, że to podstęp. Zamiast panikować, podjęła grę. Podczas rozmowy z oszustem przygotowała plik starych, pociętych gazet i zapakowała je do foliowej torby. Gdy „kurier” w kapturze zapukał do drzwi, seniorka wręczyła mu paczkę bezwartościowego papieru. Zaraz po tym, jak mężczyzna odszedł z „łupem”, kobieta zawiadomiła policję.
Puławscy kryminalni, wspierani przez policyjnego informatyka, natychmiast ruszyli tropem oszusta. Ślady doprowadziły ich aż do Warszawy. Tam, we współpracy ze stołecznymi funkcjonariuszami, zatrzymali 23-letniego mieszkańca Łodzi. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Jak się okazało, był już wcześniej karany za podobne przestępstwa, więc będzie odpowiadał w warunkach recydywy, grozi mu kara zwiększona o połowę. Decyzją sądu w Puławach został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.







Napisz komentarz
Komentarze