Jak informuje Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku, do rozboju doszło w połowie stycznia, w godzinach nocnych. Dyżurny otrzymał zgłoszenie ze stacji benzynowej, gdzie do środka wbiegł zamaskowany mężczyzna z kapturem na głowie. Napastnik wszedł za linię kas, grożąc kasjerce nożem, po czym wyrwał z kasy szufladę z pieniędzmi. Chwilę później uciekł z drugim mężczyzną, który czekał przed wejściem.
Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania, do których włączyli się kryminalni z białostockiej komendy i IV komisariatu. Ustalili przebieg zdarzenia oraz to, że sprawcy podczas ucieczki gubili skradzione monety. Jak informuje policja, mimo zasłoniętych twarzy udało się ustalić ich tożsamość – to 43-latek oraz jego młodszy o sześć lat wspólnik. Zostali zatrzymani w mieszkaniu znajomej.
Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. odzież, w której sprawcy dokonali rozboju, a także pistolet gazowy, naboje CO2 i dwa noże. Policjanci sprawdzają również, czy inne znalezione przedmioty nie pochodzą z kolejnych przestępstw. Śledczy ustalili ponadto, że pod koniec stycznia mężczyźni usiłowali dokonać rozboju w osiedlowym sklepie – wówczas napad nie doszedł do skutku, bo ekspedientka użyła gazu.
Zatrzymani trafili do policyjnego aresztu, a prokurator przedstawił im zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu oraz usiłowania rozboju. Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec obu podejrzanych tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Grozi im kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.









Napisz komentarz
Komentarze